Trochę wolniej po co gonić tak, w imię czego tracić głowę?
.:***:. >> piątek, 27 marca 2009
Gwiazdy sie śmiały gdy to widziały.
A ja nie wiedząc co począć miałam za księzycem się schowałam.
Lecz tam juz ktoś schronienia poszukiwał.
W ciemności siedział, czyzby rozmyślał?
Rozmawiać ze mną nie chciał, kilka słów wypowiedział.
Ukrył swe oczy, nic juz nie mówił.
Jego srebrne kryształki trafiały w pustkę pod nami.
Ta cisza dookoła, przyjemnym chłodem nas owiała.
Wszak serca nie rozgrzała, słodką ucieczką była.
komentarze [0]
.:***:. >> wtorek, 4 listopada 2008
To moja sprawa czy kota głaszcze czy na stole tańcze.
Jeżeli zechce to nawet na trampolinie poszkacze..
Nie ważne czy nosze kolorowe okulary czy ciężkie buciory..
Mogę nauczyć sie latać i Wisłę przepynąć.
Czy będę prawdziwa czy peruke założe.
Nie zmienie nic i nic robić nie będę...
komentarze [0]
.:***:. >> piątek, 3 października 2008
Stary strażniku proszę o przebaczenie.
Proszę o zrozumienie.
Obietnice złamałam,
Lecz inaczej nie umiałam.
Dawno temu uroczystą przysięgę złożyłam.
Źródło w twych ramionach ukryłam.
A dziś sama nie wiem dlaczego,
Wyrwałam je z objęcia Twego.
Teraz spokój czuję ,
Gdy w rzekę się wpatruję..
komentarze [0]
.:***:. >> poniedziałek, 1 września 2008
I znów cały świat na głowie stoi.
I śmieje się z mojej inności.
A ja nie wiem co mam robić, bo naśladować go nie chcę.
Nie potrzebna mi jego akcetacja.
Wystarczy tolerancja,
I milcząca zgoda na używanie powietrza
Ja chcę.. ale nie zmienię się!
Szara aura unika mnie i nie przyjdzie.
Może kiedyś, może mi się uda.
Z czerwienią na ustach, ogniem w spojrzeniu, brutalności w działaniu...
Kroczę na tym pokręconym świecie.
komentarze [1]
.:***:. >> środa, 18 czerwca 2008
Głowa, myśli, sny..
Totalna pustka.
Ciało, dusza, serce...
Martwe, choć żywe.
pragnienia, marzenia...
Dawno kurzem się pokryły.
Chęci, pomysły, ambicje...
Gdzie wyparowały.
komentarze [1]
.:***:. >> niedziela, 8 czerwca 2008
Ot tak i już...
Trochę to zabolało...
Wiem, że tak być nie powinno,
Że to zabrnęło za daleko..
Mam co chciałam...
Sama taki los wybrałam...
komentarze [0]
.:***:. >> czwartek, 10 kwietnia 2008
Miś, towarzysz długich nocy..
Miś, jego postać pełna wspomnień mocy..
Wiele czasu, ze mną siedział..
Na narzekanie i marudzenia nigdy nic nie powiedział..
Zawsze uśmiechnięty, zawsze na mnie czeka..
Zawsze słodki zapach wspomnień na sobie ma...
Lecz czegoś mi w nim brakuje!
Już wiem! On przecież nic nie czuje!
Sprawdzałam już nie raz...
Wylądowało na nim kilka waz.
Nożyczki, szpilki, widelce...
Wbijałam w jego ręce.
Długo testowałam wytrzymałość jego...
Lecz on nie odczuwał bólu żadnego!
Już nie wiem co z tym fantem zrobić mam.
Ale nadal go kocham..
Mimo, że on nie odwzajemnia tego..
Ja zawsze będę blisko niego..
Nawet gdy z krwi i kości znajdę kochanka..
i będę z nim każdego poranka.
Misiowi zwierzać sie będę..
i nigdy od niego nie odejdę!
Bo on mówić nie potrafi,
nigdy mych tajemnic nie zdradzi...
komentarze [0]
.:***:. >> czwartek, 27 marca 2008
Zastanawiam się czy Ty specjalnie zwodzisz mnie.
Wszak wiesz, czego pragnę.
Już długo o tym śnię, a to nie jest wielkie pragnienie.
Jeżeli mylę się, proszę popraw mnie..
Ale czy Ty też tego nie chcesz.?
Słabością moją jesteś… Tobie nie potrafię oprzeć się...
I nic na to nie poradzę.
W sekrecie zdradzę Ci…
Że nie chcę tego zmieniać!
Zbyt długo to trwa.
Truskawkowa nutka w myśli się błąka…
Tak słodko pobudza zmysły me…
Rozpalone pragnienie…
Truskawkowym marzeniom nie ma końca...
To jest jak uzależnienie…
Narkotyczne spełnienie…
komentarze [0]
.:***:. >> wtorek, 11 marca 2008
Serce powoli w kamień zmienia się..
Nie będę płakać.. Nie..
I nie patrzcie się tak na mnie..
Nie zmienię się…
Nie będę płakać.. Nie..
Me łzy nic nie zmienią..
Nie mają znaczenia..
Więc nie będę płakać… Nie..
Nie mam mocy budzenia...
Mogę jedynie smutek Twój rozpędzić..
Lecz nie będę płakać.. Nie..
Ostatnie spojrzenie..
Ostatni dotyk…
A On sobie spokojnie śpi..
Szczęśliwy jak nigdy…
A ja nie będę płakać… Nie…
komentarze [0]
.:***:. >> sobota, 2 lutego 2008
Szumi mi w głowie..
Tysiące głosów i myśli naraz się odzywa…
Robią mi dziwną papkę z mózgu..
Szara mgła zasłania me oczy..
Błądzę w labiryncie na oślep…
Bezradnie szukam wyjścia..
Wołam pomocy siedząc w swej skorupie..
I staram się ułożyć słowa, myśli..
W zgrabną całość..
Nawet nie wiesz..
Lecz tych kilka prostych słów..
Tak drobny gest…
Sprawił, że uśmiechnięta dziś zasnę..;)
Dziękuję..=*
komentarze [0]
.:***:. >> czwartek, 31 stycznia 2008
Gdy myślę o tym, co posiadam…
Że Twoją miłość na własność mam..
Chcę tańczyć...
Tak lekko, jak to tylko możliwe...
Z motylami...
Wirować wśród gwiazd...
Wśród burzy...
Piorunów... I błyskawic...
Tańczyć całą noc...
Aż słońce wstanie...
Przegoni nas swymi promieniami...
Każe nam odpocząć...
Lecz słuchać nie mam zamiaru..
Po świecie wędrować będę…
Całemu światu obwieszczę…
Że jesteś…
Mimo, ze nic już nie ma…
Bo troszczysz się…
Mimo, że nie trzeba…
Bo pomagasz…
Nawet, gdy nie wiesz jak…
Bo rozśmieszasz…
Gdy bardzo mi uśmiechu brak…
Bo nie pytasz o nic…
Gdy pytania bolą…
Bo jesteś ze mną…
Gdy inni upominają się o Ciebie…
Bo nie gniewasz się..
Gdy zmartwienia dręczą mnie …
Bo kocham…
Chociaż słowa nie są w stanie tego opisać..
Lecz gdy noc nastanie...
Znów rozpoczniemy tańce...
Znów będziemy się śmiać...
Bo będziesz tylko Ty..
I tylko ja..
komentarze [0]
.:***:. >> piątek, 25 stycznia 2008
Klepsydra odwrócona trzeci raz…
Małych podsumowań nadszedł czas.
Ale co tu dużo mówić.
W tym wszystkim idzie się zgubić.
Halloween’owe wyznanie, co zdziwiło..
Lecz życie tak bardzo zmieniło..
Słowa, co śmieszne były…
Lecz wielki konflikt stworzyły…
Wielkie planowanie, organizowanie..
Nad klęską rozpaczanie…
Zboczone usposobienie…
I to śmieszne ‘zbliżenie’…
Czekoladowe chwile słabości…
Wspomnienie, co w myślach gości…
Nieudane zabawy z kotami…
Do dziś chodzę ze śladami…
Granic przekraczanie…
A teraz ciągłe czekanie…
Wbrew pozorom nie jest tego tak mało..
Lecz wszystko to w pamięci pozostało…
komentarze [1]
.:***:. >> sobota, 19 stycznia 2008
Spójrz..
Dziś po raz ostatni widzisz mnie tak uległą..
Podatną na każdy Twój dotyk..
Możesz ze mną zrobić wszystko, co chcesz…
Teraz nie sprzeciwię się…
Dobrze wiem, jak tego pragniesz…
Od jak dawna o tym marzysz…
W końcu dostaniesz to, czego chcesz..
Tylko pośpiesz się…
Ja wiecznie czekać nie będę…
Gdy przepuścisz tę szansę…
Drugiej długo nie dostaniesz…
Morze chusteczek dookoła mnie.
Tony tabletek, hektolitry syropów. A ja tylko uciekam przed tym. Nie cierpię brać lekarstw. Nie znoszę, gdy muszę leżeć w łóżku, i nie mogę wychodzić z domu. Nie potrafię zdzierżyć takiego stanu. Najlepszym sposobem na to jest wmówienie sobie i innym, że jest się tylko niegroźnie przeziębionym. Cieplej się ubierać, a w ramach dnia dobroci dla zwierząt przyjęcie tej jednej tabletki dziennie, na którą tak nieugięcie namawiają.
Lecz wiadomo, że gdy dasz im palec, wezmą całą rękę. Zwłaszcza choroba… W momencie, gdy nie jestem w stanie mówić, a mój nos staje się drugą Niagarą. Muszę się poddać. Och, jaka okrutna to przegrana… A ja staję się uległa, jak małe dziecko..
komentarze [1]
.:***:. >> sobota, 15 grudnia 2007
Czekam na spadającą gwiazdkę…
Może wtedy moje życzenie spełni się..
Każdej nocy, tuląc misia, siedzę na parapecie…
Obserwuję ludzi wracających do domów…
Liczę gwiazdy na niebie…
I wypatruję tej spełniającej marzenia…
Może i moje kiedyś spełni się…
Lecz nie mam sił, aby walczyć o to, czego i tak nie mogę mieć…
Choć marzę i śnię..
I nadal tego pragnę…
To jednak poddaję się…
Może kiedyś doczekam się…
Że moje życzenie spełni się…
Telefon milczy jak zaklęty…
Ta cisza dudni w uszach…
Odbija się wraz z dziwnymi myślami po mej głowie…
Sprawdzam godzinę…
Czas na sen.. A Morfeusza nadal nie ma…
Pewnie znów tej nocy nie przyjdzie…
Znów w labiryncie snów zgubię się…
Sięgam po tabletki..
Jedna, druga… Może być mało..
Trzecia tak dla pewności…
Łyk procentów…
Żegnam się z księżycem…
Zakopuję pod wielkim kocem…
I pogrążam się w labiryncie snów…
Lecz nie otwieram żadnych drzwi…
Nie chcę śnić…
komentarze [2]
.:***:. >> niedziela, 2 grudnia 2007
Płacz pomaga…
Pozwala zatracić się…
Zająć czymś wolny czas…
Pomaga wyrazić uczucia…
Gdy nie ma, z kim porozmawiać…
Zagłusza ciszę…
A później przychodzi On…
Znów ma władzę na mą osobą…
Lecz wbrew mej woli…
Tym razem nie chcę jego obecności…
komentarze [1]
_____________________________________________
Obrazek znaleziony w galerii deviantart na stronie Stewdog.
Szablon wykonała Inés.
Więcej na graficznej garderobie.
Sponsoruje mylog.